EPILOG

Maciek | Bez kategorii | 7 grudnia 2008

Chyba już wszyscy ludzie którzy mnie znają zdążyli mnie zganić za brak noiwych wpisów na blogu.

więc już dostałem za swoje.

naprawdę

co u mnie?

jestem zdrowy

bolą mnie plecy czasami ale tak już będzie i wiem o tym

pełno jest ludzi których codzsiennie coś boli i nie zadręczają otoczenia jęczeniem, więc dlaczego nie miąłbym być jednym z nich.

każdy sobie radzi jak może.

wróciłem do pracy

jestem w nowym dziale i muszę się przyzwyczajać do wielu nowych rzeczy

nowych ludzi, nowych zadań- nie wszystko jest łatwe i nie wszystko do końca przyjemne, ale to jest życie

to jest ta normalność za którą tak bardzo zdążyłem sięstęsknić.

Ola pracuje i coraz lepiej jej idzie

jestem z niej dumny bardzo. tak bardzo że zaczynam się czuć jakbym do niej nie pasował. taki kartofel przy takiej wspaniałej kobiecie!

Jasiek jest w dalszym ciągu wspaniały

cytat dokładny sprzed kilku dni: “Ja uważam, że ty tatusiu jesteś najpiękniejszym tatusiem na świecie.”

tylko nam choruje ostatnio

może to alergia albo coś takiego

nie może łobuz wyzdrowieć- z choroby w chorobę

ci z was którzy nie mają dzieci nie mogą sobie nawet zacząć wyobrażaqć jakie to uczucie mieć chore dziecko.

Podsumowując:

to koniec mojego bloga na bliźniakach z moją chorobą w tle.

kończę bloga bo kończę chorobę i o niej myślenie.

może zacznę coś innegona inny temat pod innym adresem

któż to wie?

dziękuję tym wszystkim, którzy czekali na każdego kolejnego posta (czasami baardzo długo)

dziękuję za słowa uznania i wsparcia

wiele dla mnie znaczyły i nie jest to tylko użycie grzecznościowej formy- naprawdę czułem się wspaniale czytając że ktoś o mnie myśli, a potem, jak już stąłem się mobilny mogłem usłyszeć na własne uszy że ktoś podziwia mnie za to co i jak piszę.

dziękuję jeszcze raz wszystkim.

obiecajcie mi jedno:

odwiedzajcie  www.blizniacy.org regularnie

być może niedługo znajdziecie tu nowego bloga kogoś kto będzie się chciał podzielić swoimi przeżyciami i obawami

do zobaczenia!

kraj zaciśniętych pięści i kołka w zębach

Maciek | co tam sobie wymyślisz | 17 września 2008

Ostatnio w mediach głośno było o dwóch przypadkach samobójstwa pacjentów nowotworowych.

Powodem było nie to, że chorzy wiedzieli że i tak umrą i chcieli odejść na własnych warunkach. Powodem był ból.

Nie ból. Cierpienie. Nie zwykłe cierpienie, tylko nieludzkie katusze. (dalej…)

“This is a man’s world”

Maciek | komiks | 7 września 2008

Jestem dziwnym typem. (dalej…)

nie open’er tylko open air i nie heineken tylko rock

Maciek | Bez kategorii | 7 września 2008

Wejherowo

Open Air Rock Festival (dalej…)

Day out on the town

Maciek | Bez kategorii | 7 września 2008

W piątek spędziłem z Jaśkiem cały dzień w mieście.

Było fajosko. (dalej…)

zawirowania i wątpliwości

Maciek | co tam sobie wymyślisz | 4 września 2008

Dzień dobry cześć i czołem.

pisałem poprzednio, że jeszcze przez trzy miesiące muszę siedzieć w domu.

potem uaktywniła się pani od spraw kadrowych u mnie w pracy i powiedziała mi, że mogę wrócić do pracy ale tylko na umowę zlecenie i mogę pracować tylko zdalnie, czyli w domu.

Oczywiście ucieszyłem się niezmiernie.

Ale….

(dalej…)

remisja-remisja-remisja-remisja-remisja, ale….

Maciek | Bez kategorii | 20 sierpnia 2008

Mam wpisaną w moje dokumenty remisję całkowitą.

to ekstra.

wiem.

czy to oznacza, że od razu wracam do pracy?

nie. (dalej…)

Mucosa intestini crassi fere normale

Maciek | Bez kategorii | 28 lipca 2008

Jeżeli ktoś wie dokładnie co oznacza powyższe, to proszę napisać w komentarzu. (dalej…)

“Nowotwory?- nie, dziękuję!”

Maciek | Bez kategorii | 28 lipca 2008

Jestem trochę zawiedziony ludźmi. (dalej…)

Kilka zdjęć z wizyty mojego brata z rodziną (bo zdjęcia dobrze wyglądają na blogu)

Maciek | Bez kategorii | 22 lipca 2008

 KLIKNIJ NA ZDJĘCIE, ABY POWIĘKSZYĆ

Jasiek i Kuba- mój bratanek

Ola i jakiś gruby blogger

Kuba i Jasiek- kurczakożerca

Jasiek i nadmorskie niebo

moja gwiazda

mój superhero

Dalej »

blizniacy.org Oparte na WordPress