EPILOG
Chyba już wszyscy ludzie którzy mnie znają zdążyli mnie zganić za brak noiwych wpisów na blogu.
więc już dostałem za swoje.
naprawdę
co u mnie?
jestem zdrowy
bolą mnie plecy czasami ale tak już będzie i wiem o tym
pełno jest ludzi których codzsiennie coś boli i nie zadręczają otoczenia jęczeniem, więc dlaczego nie miąłbym być jednym z nich.
każdy sobie radzi jak może.
wróciłem do pracy
jestem w nowym dziale i muszę się przyzwyczajać do wielu nowych rzeczy
nowych ludzi, nowych zadań- nie wszystko jest łatwe i nie wszystko do końca przyjemne, ale to jest życie
to jest ta normalność za którą tak bardzo zdążyłem sięstęsknić.
Ola pracuje i coraz lepiej jej idzie
jestem z niej dumny bardzo. tak bardzo że zaczynam się czuć jakbym do niej nie pasował. taki kartofel przy takiej wspaniałej kobiecie!
Jasiek jest w dalszym ciągu wspaniały
cytat dokładny sprzed kilku dni: “Ja uważam, że ty tatusiu jesteś najpiękniejszym tatusiem na świecie.”
tylko nam choruje ostatnio
może to alergia albo coś takiego
nie może łobuz wyzdrowieć- z choroby w chorobę
ci z was którzy nie mają dzieci nie mogą sobie nawet zacząć wyobrażaqć jakie to uczucie mieć chore dziecko.
Podsumowując:
to koniec mojego bloga na bliźniakach z moją chorobą w tle.
kończę bloga bo kończę chorobę i o niej myślenie.
może zacznę coś innegona inny temat pod innym adresem
któż to wie?
dziękuję tym wszystkim, którzy czekali na każdego kolejnego posta (czasami baardzo długo)
dziękuję za słowa uznania i wsparcia
wiele dla mnie znaczyły i nie jest to tylko użycie grzecznościowej formy- naprawdę czułem się wspaniale czytając że ktoś o mnie myśli, a potem, jak już stąłem się mobilny mogłem usłyszeć na własne uszy że ktoś podziwia mnie za to co i jak piszę.
dziękuję jeszcze raz wszystkim.
obiecajcie mi jedno:
odwiedzajcie www.blizniacy.org regularnie
być może niedługo znajdziecie tu nowego bloga kogoś kto będzie się chciał podzielić swoimi przeżyciami i obawami
do zobaczenia!

