|
W
tym roku postanowiłyśmy - część żeńska Zarządu Stowarzyszenia
"Bliźniacy.org", że Dobrych Ludzi pomagających nam przez cały rok
obdarujemy specjalnymi wypiekami ... Jak specjalnymi to tylko z
dodatkiem limonek (wszechobecne w Stowarzyszeniu ;) i do tego wyjątkowo wykonanymi ...
No i zabrałyśmy się do dzieła - plan był ambitny - upiec w kilka godzin 10 babek limonkowych przełożonych limonkową polewą ...
Zapowiadało się rewelacyjnie, choć przepis wcześniej nie był przez nas przetestowany ...
Włożyłyśmy
w to tyle serca i energii i chyba z tą energią trochę przesadziłyśmy,
bo przy kręceniu 4 babki zrobiła się zadyma w dosłownym tego słowa
znaczeniu ... Wysadziło korki, spalił się mikser - jedyny pozytyw to
taki, że Prezes Anna trzymająca go wówczas w garści nie ucierpiała
zbytnio ...
Ferment ucichł i działałyśmy dalej (z trudem zdobytą nową maszyną mieszającą) ...
W efekcie naszego mieszania babki lądują w piekarniku ...
Zapach kokosowo-limonkowy
roznosi się po całym mieszkaniu ... My z wypiekami na twarzy wydobywamy
raz po razie aromatyczne babki z pieca i dumnie ustawiamy jedna obok
drugiej, żeby przed najważniejszym etapem - dekorowaniem - wystygły ...
Czekamy ...
I teraz zagadka - w ilu babkach był zakalec ... Zwycięzca bierze wszystko :)
******
Czarna
rozpacz mija - dzielnie bierzemy się znów do pracy ... Wszak cóż to -
zawodowi cukiernicy potrafią to robić nawet 24 godziny na dobę jak jest
potrzeba ...
W efekcie, po 14 godzinach kucharzenia, udaje nam się złożyć 4 zestawy przysmaków limonkowych dla naszych Dobrych Ludzi ...
Efekt widoczny jest na zdjęciach.
******
Jednak nie jest to ilość wystarczająca ... Z nowym dniem rodzi się nowy pomysł i przepis na limonkowe
ciasteczka, które zawsze się udają ... Tym razem gniotę, wycinam i
ozdabiam ja (Kasia) z pomocą wolontariuszki Wery ... Efekt jest
wyśmienity :)
******
Dlaczego
o tym piszę ... Ktoś może pomyśleć, że to nie ma związku z naszą główną
działalnością - udzielaniem pomocy osobom dotkniętym chorobami
nowotworowymi ... Dla nas ma - robiliśmy te wszystkie słodkości nie
tylko z myślą o osobach, do których trafią fizycznie w podziękowaniu za
wsparcie udzielane Nam i Naszym Podopiecznym przez cały rok ... Każda z
nich symbolicznie przeznaczona jest dla Każdego Dobrego Człowieka, ze
strony którego w mijającym roku spotkała Nas i Naszych Podopiecznych
życzliwość, serdeczność, troska zarówno w sensie materialnym, jak i
duchowym ... Każdej z tych osób pragniemy powiedzieć "Dziękujemy" ... I
mamy nadzieję, że większość z nich pozostanie z nami na następny rok i
dłużej ... A kiedyś przyjdzie taki czas, że wszystkich będziemy mogli
realnie obdarować "Limonkowym Ludzikiem z różowym sercem, który ma Smak Życia - Słodki z odrobiną Goryczy".
Dziękujemy, że tę większą - mniejszą odrobinę Goryczy razem z nami próbujecie Osłodzić Naszym Podopiecznym.
Członkowie Stowarzyszenia "Bliźniacy.org"
» Brak komentarzy
Nie ma tu jeszcze komentarzy.
» Wyślij komentarz
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zaloguj się lub zarejestruj.
|